Królestwo Azure

Altanka

Go down

Altanka

Pisanie by Annabelle Bellevance on Czw Gru 08, 2011 5:48 pm


_________________
What you did to me boy I can’t forget.
If you think I’m coming back don’t hold your breath!

avatar
Annabelle Bellevance

Liczba postów : 131
Punkty : 187
Join date : 29/11/2011
Age : 27
Skąd : Azure

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Altanka

Pisanie by Janelle Scarlet on Nie Gru 11, 2011 5:59 pm

Ostatnimi dniami Janelle wszystko wkurzało. Potrzebowała wyciszenia i spokoju. Żeby osiągnąć ten właściwy stan udała się do lasu snów.
Przekraczając ścianę lasu spróbowała się rozluźnić, odgonić złe myśli, wpomnienia. Postanowiła się przespacerować, ale kiedy tylko zobaczyła latankę nie mogła oprzeć się pokusie, żeby chwilę w niej odpocząć.
Usiadła na miejscu, w którym spotkała ostatnio Annabelle i uśmiechnęła się do siebie. Jak ona się cieszyła z tego, że jej przyjaciółka żyje! Tylko szkoda, że musiała się ukrywać.. Jane tego do końca nie rozumiała.

_________________

Jesteśmy ludźmi, bo patrzymy w gwiazdy,
czy patrzymy w gwiazdy, bo jesteśmy ludźmi?
avatar
Janelle Scarlet
Księżniczka Azure

Liczba postów : 227
Punkty : 371
Join date : 28/11/2011
Age : 26
Skąd : Azure

Zobacz profil autora http://azure.my-goo.com

Powrót do góry Go down

Re: Altanka

Pisanie by Benjamin North on Nie Gru 11, 2011 6:03 pm

- Naprawdę musisz się pojawiać w tych samych miejscach co ja?
Benjamin jak podmuch wiatru przeleciał obok Janelle i rozsiadł się obok niej na ławce. Miał nadzieję, że tego nie zauważyła.
- Uwierz mi, niezbyt jestem tym faktem zachwycony. Poza tym, nie powinnaś czasami robić czegoś w zamku? Jesteś chyba teraz księżniczką, nie?
avatar
Benjamin North

Liczba postów : 58
Punkty : 72
Join date : 09/12/2011
Age : 151
Skąd : Azure

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Altanka

Pisanie by Janelle Scarlet on Nie Gru 11, 2011 6:11 pm

Nawet niewiadomo skąd zjawił się tu Ben. Jane wytrzeszczyła oczy na jego widok i potrząsnęła głową. Może jej się wydawało?
- Ee... Wybacz, nie zauważyłam Cię tutaj.. - zmarszczyła brwi. Była w stu procentach pewna, że nikogo tu nie było. Oh, Jane, Jane. Potrzebujesz zdecydowanie więcej snu.
- A może to ty pojawiasz się w tych samych miejscach co ja, ale jesteś o kilka minut szybszy? Hę?
- Jeżeli mówimy tu o uczuciach, to Ciebie też miło widzieć, Benjaminie. Również się cieszę z naszego spotkania. - uśmiechnęła się szeroko i oparła plecami o ławkę.
- Niby jestem, ale nie czuję się jakoś zbytnio księżniczkowato. W sumie to chyba powinnam. - odwróciła się w stronę z której przyszła i machnęła ręką. - Do tej pory radzili sobie beze mnie, to i jeden dzień ich nie zbawi. - wzruszyła beztrosko ramionami i uśmiechnęła się.
- Co u Ciebie słychać, Benjaminie?

_________________

Jesteśmy ludźmi, bo patrzymy w gwiazdy,
czy patrzymy w gwiazdy, bo jesteśmy ludźmi?
avatar
Janelle Scarlet
Księżniczka Azure

Liczba postów : 227
Punkty : 371
Join date : 28/11/2011
Age : 26
Skąd : Azure

Zobacz profil autora http://azure.my-goo.com

Powrót do góry Go down

Re: Altanka

Pisanie by Benjamin North on Nie Gru 11, 2011 6:18 pm

Ben uśmiechnął się z uznaniem i pokręcił głową.
- Nie wierzę, ironia i złośliwość w twoich słowach są lekiem na moją duszę. Czyżby humor ci się ostatnio wyostrzył? I mów do mnie Ben, nie lubię całego i nudnego - Benjamin.
Naprawdę nie lubił swojego imienia, wydawało mu się za długie i zbyt pretensjonalne, za to Ben brzmiało o wiele lepiej.
- Księżniczkowato, mówisz?
Potarł się po podbródku i stwierdził, że po powrocie do zamku musi się ogolić.
- Właściwie jaką władzę w Azure ma księżniczka? Czy to nie wampiry i inne nadprzyrodzone istoty nie rządzą?
avatar
Benjamin North

Liczba postów : 58
Punkty : 72
Join date : 09/12/2011
Age : 151
Skąd : Azure

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Altanka

Pisanie by Janelle Scarlet on Nie Gru 11, 2011 6:32 pm

Janelle ukłoniła się ironicznie, a na jej twarzy pojawił się szeroki uśmiech.
- Staram się jak mogę. W końcu uczę się od najlepszych. Niekoniecznie, ale gdybym się zaczęła zamartwiać i co jakiś czas rozgrzebywać wszystkie smutki to bym z tego wszystkiego się rozchorowała, a przecież nie na tym życie polega, prawda? - wzruszyła ramionami.
Pokiwała głową.
- Wiesz, nawet wolę skróty.. Ben, Ben brzmi też tak dziwnie... Pomyślę trochę nad tym, jakbym mogła do Ciebie mówić.. Nie lubię wymyślać czegoś "na spontana". Wolę posiedzieć, pomyśleć..
Zmrużyła oczy. Benjamin tak swobodnie mówił o tych nadprzyrodzonych istotach i mówił to tak dziwnie, że dziewczyna wątpiła w to, że jest aby człowiekiem. Przyjrzała mu się uważniej. Miał na ręku pierścień, który aż do złudzenia przypominał Jane ten Alexa. Spojrzała w jego oczy i dopiero teraz zauważyła, że są takie dziwne.. Jakby były.. stare!
A może tak jak Nathaniel był wampirem? W końcu wie o Nathanielu, o Alexie. Nie wspomniał o elfach, no i elfem na pewno nie mógł być. Nie miał przecież spiczastych uszu.
- Wydaje mi się, że absolutną, ale nie jedtem do końca pewna.. Wiesz.. Jeszcze nie byłam na żadnym spotkaniu z Suzanne. - uśmiechnęła się. W między czasie, kiedy mówiła przejechała palcem po skórze koło paznokci i znalazła jakąś nierówność. Delikarnie oderwała kawałek skóry, powodując lekkie krwawienie. - Raczej nie. Tak naprawdę spotkałam tylko wampira Nathaniela i Alexa, a oni jakoś nie wykazywali skłonności wł.. Ała! - podniosła palec przed oczy i spojrzała na całkiem sporą kroplę krwi na palcu. - Chyba nie powinnam nic kombinować z paznokciami.. - mruknęła, kątem oka oglądając reakcję Benjamina.
Z jej wniosków, nawet widok krwi powinien jakoś zadziałać na Bena, a może i zapach coś zda. Altanka była nieduża, więc niemożliwością było, żeby nie poczuł jej zapachu.

_________________

Jesteśmy ludźmi, bo patrzymy w gwiazdy,
czy patrzymy w gwiazdy, bo jesteśmy ludźmi?
avatar
Janelle Scarlet
Księżniczka Azure

Liczba postów : 227
Punkty : 371
Join date : 28/11/2011
Age : 26
Skąd : Azure

Zobacz profil autora http://azure.my-goo.com

Powrót do góry Go down

Re: Altanka

Pisanie by Alieen Danvers on Nie Gru 11, 2011 6:41 pm

Alieen musiała się poznać z całym terytorium Azure. Chodziła i zwiedzała nie czując zmęczenia. Nie chciała zmieniać się w wilka, pomimo że podczas biegu miała bardziej wyczulone zmysły. Kiedy dotarła do lasu snów, wreszcie okazała zainteresowanie. Chodziła tak jakiś czas, aż w końcu dostrzegła w oddali altankę. Wyglądała magicznie, więc postanowiła tam usiąść. Dopiero w połowie drogi zauważyła, że ktoś tam siedzi. Przystanęła sparaliżowana. Nie rozmawiała z nikim od bardzo dawna. Alieen, dasz radę, przecież cię nie zjedzą! Z taką myślą wzięła głęboki wdech i pokonała dalszą drogę do altanki. Wtedy wydarzyło się coś, czego się nie spodziewała. Odnotowała w jednej chwili trzy rzeczy. Z palca dziewczyny ciekła krew, chłopak był wampirem, a ona nie była jedyną groźną istotą w okolicy. Resztę dystansu przebiegła i chwyciła dziewczynę w objęcia odsuwając ją jak najdalej od wampira. Warknęła gardłowo.
- Zostań tam, gdzie jesteś! - Krzyknęła patrząc na wampira groźnie odsłaniając lekko zęby.
avatar
Alieen Danvers

Liczba postów : 61
Punkty : 67
Join date : 09/12/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Altanka

Pisanie by Janelle Scarlet on Nie Gru 11, 2011 6:51 pm

Dziewczyna spodziewała się naprawdę wszystkiego. Że Benjamin okaże się zwykłym człowiekiem i nawet nie okaże chociażby odrobiny zainteresowania ktopelką jej krwi. Albo że Benjamin rzuci się na nią z wielkimi kłami.
Ale na pewno nie spodziewała się jakiejś dziewczyny, która wparowała pomiędzy nich i odepchnęła Jane w kąt altanki.
- Co jest?
Rozejrzała się wkoło niedokładnie rozumiejąc co przed chwilą miało miejsce. Spojrzała ze zmarszczonymi brwiami na dziewczynę.
- Kim jesteś i co tutaj robisz? - zapytała, a w jej głosie można było wykryć zdziwienie.
Przeniosła wzrok na Benjamina. Aha! Ta dziewczyna wiedziała, że on jest dla niej niebezpieczny. Czyli nie pomyliła się. Ben był wampirem. Nagle zdała sobie sprawę jak głupio postąpiła. W pośpiechu włożyła palec do buzi i wyssała z niego całą krew.
Jaa! Jane! Jaka ty jesteś głupia! Dopiero po chwili zdała sobie jaka to była prowokacja z jej strony. Szybko wyjęła palec z ust i wytarła o sukienkę, zostawiając krwistą smugę. No pięknie. Wpakowała się po uszy. Spojrzała przestraszonymi oczami po tej dwóje, bo nie wiedziała jak ma się zachować, co zrobić.

_________________

Jesteśmy ludźmi, bo patrzymy w gwiazdy,
czy patrzymy w gwiazdy, bo jesteśmy ludźmi?
avatar
Janelle Scarlet
Księżniczka Azure

Liczba postów : 227
Punkty : 371
Join date : 28/11/2011
Age : 26
Skąd : Azure

Zobacz profil autora http://azure.my-goo.com

Powrót do góry Go down

Re: Altanka

Pisanie by Alieen Danvers on Nie Gru 11, 2011 7:14 pm

Stała przed dziewczyną z rozłożonymi ramionami, ciągle gotowa do ataku. Napięła wszystkie mięśnie obserwując rozwój wydarzeń. Warknęła, jednak tym razem ciszej.
- Ratuję ci życie, więcej nie musisz wiedzieć - powiedziała zestresowana.
Czy ona naprawdę nie rozumiała jakie jej groziło niebezpieczeństwo? Nie wiedziała z kim tak naprawdę się zadaje? Jak mogła w odludnej altance po środku lasu przeciąć się czymś? Alieen oddychała szybciej niż by wypadało, była gotowa w każdej chwili zmienić się w wilkołaka. Owszem, obiecała sobie, że nie będzie się przemieniała, jeśli nie będzie to konieczne, ale ta sytuacja chyba tego wymagała, prawda? Postąpiła odruchowo, nawet nie zastanawiając się nad tym co robi, prawdopodobnie uratowała życie tej bezmyślnej istocie, która prawdopodobnie nie okaże jej ani odrobiny wdzięczności. Czy odruch ratowania życia zwalniał ją z określania siebie samej potworem? Nie. Była nim każdej pełni i nic tego nie zmieni, choćby się starała, na zawsze pozostanie tym, czym jest, a raczej czym się staje każdej nocy, gdy księżyc świeci z największą siłą, dając z siebie wszystko, całą moc. Zamiast nocy pełni księżyca, Alieen nazywała ją nocą cierpień i niesprawiedliwości. Nie chciała być potworem. Nie takie życie sobie wybrała.
avatar
Alieen Danvers

Liczba postów : 61
Punkty : 67
Join date : 09/12/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Altanka

Pisanie by Benjamin North on Pon Gru 12, 2011 7:43 am

- Nie ratujesz jej życia, dziewczyno tylko jeszcze bardziej mieszasz jej w głowie.
Ben niewzruszony siedział nadal na ławce, uśmiechając się lodowato do wilkołaka.
- Widzisz, Janelle - jestem wampirem. Miałaś rację od samego początku. Pomyśl jednak nad naszymi spotkaniami - czy kiedykolwiek musiałaś się mnie bać? Czy kiedykolwiek coś ci zrobiłem? Skrzywdziłem Cię? Odpowiem za Ciebie, NIE.
Ben wstał i spokojnie podszedł do wilkołaczki zasłaniającej sobą Janelle. Stanął z nią twarzą w twarz i uśmiechnął się na pozór przyjaźnie.
- Masz jakieś imię czy od dzisiaj będziesz SuperWolfWoman?
avatar
Benjamin North

Liczba postów : 58
Punkty : 72
Join date : 09/12/2011
Age : 151
Skąd : Azure

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Altanka

Pisanie by Janelle Scarlet on Pon Gru 12, 2011 11:15 am

Janelle zesztywniała. Może rzeczywiście zachowała się strasznie głupio i dziecinnie? Może nie powinna nikogo oceniać? Ale nie lubiła być okłamywana, kiedy wszyscy wykręcali się od odpowiedzi - to ją strasznie irytowało.
Spojrzała na Benjamina przepraszająco.
- Masz rację. Przepraszam. W sumie bać się Ciebie nie musiałam.. - spuściła wzrok. Przypomniało jej się coś i teraz poczuła, że może nie jest w stu procentach winna.
- Skrzywdzić kogoś, Benjaminie, to nie tylko zadać mu fizyczny ból. Można to zrobić na wiele różnych sposobów. - spojrzała na niego, a w jej oczach widać było złość i ból. - Myślisz, że nie boli mnie, kiedy ktoś mnie pocałuje i każe zapomnieć? Jak wszyscy bawią się moimi uczuciami?! Nie! Wcale nie jest mi miło! Uwierz, że boli dużo bardziej, niż by mnie ktoś pobił!
Zerwała się z miejsca i otarła łzy, które zaczęły sączyć się z jej oczu. Spojrzała tępo przed siebie i przełknęła ślinę. Nienawidziła takich sytuacji, w których odsłaniała swoje uczucia. Były strasznie poniżające.
Podeszła do dziewczyny, która chciała jej pomóc i położyła jej rękę na ramieniu.
- Dziękuję za ratunek.. - szepnęła cicho. - Mam nadzieje, że się jeszcze spotkamy. - po tych słowach wybiegła z altanki, kierując się do miasteczka.

_________________

Jesteśmy ludźmi, bo patrzymy w gwiazdy,
czy patrzymy w gwiazdy, bo jesteśmy ludźmi?
avatar
Janelle Scarlet
Księżniczka Azure

Liczba postów : 227
Punkty : 371
Join date : 28/11/2011
Age : 26
Skąd : Azure

Zobacz profil autora http://azure.my-goo.com

Powrót do góry Go down

Re: Altanka

Pisanie by Noah Otto on Pon Gru 12, 2011 4:44 pm

Noah od dłuższego czasu już przysłuchiwał się rozmowie tych trzech różnych postaci. Z wielkim przejęciem reagował na ich wypowiedzi. W końcu postanowił dołączyć się do ich konwersacji, przecież nic mu raczej nie zrobią na jego terenie, znaczy terenie blisko jego terenu - Świetlistej Doliny. - Witam wszystkich, powiedział spokojnie.
avatar
Noah Otto

Liczba postów : 66
Punkty : 83
Join date : 08/12/2011
Age : 24
Skąd : Azure

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Altanka

Pisanie by Alieen Danvers on Pon Gru 12, 2011 8:41 pm

Ciesząc się w duchu, że blondynka, nazwana Janelle, poszła po rozum do głowy i najzwyczajniej w świecie uciekła z miejsca zdarzenia. Nie mogła zaprzeczyć, że wyraźnie usatysfakcjonowało ją, że powiedziała parę ostrych słów do wampira. Kiedy jednak ten zwrócił się do niej, przybrała chłodny wyraz twarzy.
- Moje imię nie powinno Cię interesować, raczej nie zamierzam się z Tobą więcej spotykać. To nie leży w mojej naturze - powiedziała opanowanym głosem.
Odwróciła się na pięcie i wyszła z altanki nawet nie zerkając na ciemnoskórego osobnika, który najwyraźniej podsłuchał ich rozmowę. To był już problem tamtego wampira, a nie jej. Śledziła Janelle w bezpiecznej odległości, żeby jej nie zobaczyła. Chciała się upewnić, że Benjamin jednak nie zdecyduje się jej gonić. Potem oddaliła się do swojego domku na bagnach.
avatar
Alieen Danvers

Liczba postów : 61
Punkty : 67
Join date : 09/12/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Altanka

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach