Królestwo Azure

Kaplica

Go down

Kaplica

Pisanie by Annabelle Bellevance on Czw Gru 08, 2011 6:19 pm

Jest to wielka budowla, stojąca w samym środku cmentarza, na niewielkim wzniesieniu. Wokół rosną wielkie drzewa. Wielka kaplica, w której chowane są ciała królewskiej rodziny. Wchodzi się tu po ogromnych, marmurowych schodach. Wielkie, drewniane drzwi zazwyczaj zamknięte na klucz są otwierane tylko podczas pogrzebów członków rodziny królewskiej. Monstrualna budowla w środku jest urządzona bez zbędnych zdobień - praktycznie nic tam nie ma. Nie ma okien, więc w środku panuje półmrok nawet za dnia. Do części grzebalnej wchodzi się po stromych schodach. Głęboko pod ziemią jest wąski korytarz, na końcu którego jest wielkie pomieszczenie. Stoi tam ze sto marmurowych trumien..

_________________
What you did to me boy I can’t forget.
If you think I’m coming back don’t hold your breath!

avatar
Annabelle Bellevance

Liczba postów : 131
Punkty : 187
Join date : 29/11/2011
Age : 27
Skąd : Azure

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kaplica

Pisanie by Annabelle Bellevance on Sro Gru 28, 2011 8:35 pm

Annabelle zaczęła tęsknić za samotnością. Ciągle ktoś przy niej był, a ona zapragnęła chociaż przez chwilę pobyć sama. Dostała kiedyś od kapłana zapasowy klucz do kaplicy, bo tak często prosiła go o wejście, że w końcu oddał go jej, żeby nie przychodziła do niego za każdym razem. Ukryta pod czarną peleryną, w czarnej sukni i aksamitnych rękawiczkach przekręciła stary, ozdobny klucz w drewnianych drzwiach. Zaskrzypiały przeraźliwie, kiedy je popchnęła, wiec czym prędzej je za sobą zamknęła, chowając klucz w kieszeni peleryny, żeby nikt jej tu przypadkiem nie zamknął.
Z głębokim westchnieniem zeszła po stromych schodkach, a potem długim korytarzem doszła do wielkiego pomieszczenia. Drgnęła lekko widząc tak wiele trumien zachowanych w idealnym stanie. Ktoś musiał tu przychodzić bardzo często i doprowadzać je do porządku. Poszła na sam koniec, gdzie znajdowały się dwie trumny położone bliżej siebie niż wszystkie inne. Uśmiechnęła się ponuro i przyklęknęła na moment.
Tak dawno tu nie przychodziła, a groby jej rodziców odtworzyły w jej głowie setki wspomnień...
Szła tuż za dwoma trumnami w czarnym, żałobnym stroju. Po jej policzkach płynął potok łez, a ona szlochała w czyjeś ramie. Oboje rodziców, w tym samym momencie. Czy ktoś ich otruł? Czy to możliwe, że ktoś tak bardzo pragnął ich śmierci? Za nią szła setka Azurowiczów płaczących niemal równie mocno co ona. Szli po stromych schodach, a w wysokim korytarzu roznosiło się echo żałobnych pieśni. Wielka tragedia spotkała tego dnia mieszkańców królestwa. Od tamtej chwili miała spocząć na jej barkach odpowiedzialność za nich wszystkich, za ich bezpieczeństwo i rządzić nimi równie słusznie jak jej ojciec. Uklęknęła przytykając sobie dłoń do ust. Wraz z nią zrobiło to jeszcze kilkoro ludzi.
- Niech spoczywają w wiecznym królestwie Pana - powiedział kapłan.

Ocknęła się i wstała. Pomodliła się jeszcze przez chwile i nagle spojrzała w bok. Coś przewróciło jej się w żołądku. Na nagrobku obok widniał napis:
Annabelle Bellevance. W jej oczach zebrały się łzy, które szybko stłumiła. Jak trudno było patrzeć na swój własny grób nie wie chyba nikt.

_________________
What you did to me boy I can’t forget.
If you think I’m coming back don’t hold your breath!

avatar
Annabelle Bellevance

Liczba postów : 131
Punkty : 187
Join date : 29/11/2011
Age : 27
Skąd : Azure

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach