Królestwo Azure

Nad przepaścią

Go down

Nad przepaścią

Pisanie by Janelle Scarlet on Czw Gru 08, 2011 6:38 pm

Stojąc na krawędzi, można dostrzec mgłę unoszącą się daleko, daleko w dole. Skalne zbocze gdzieniegdzie, porastają pnącza. Nie słychac tu żadnych ptaków, bo miejsce jest zbyt upiorne i wyludnione. Są to ziemie wampirów. Drzewa skrzypią pod siłą wiatru, co dodaje miejscu tajemniczości. Na krawędzi leży wielki, płaski kamień na którym można usiąść i pooglądać bujną roślinność, która porasta skarpę.

_________________

Jesteśmy ludźmi, bo patrzymy w gwiazdy,
czy patrzymy w gwiazdy, bo jesteśmy ludźmi?
avatar
Janelle Scarlet
Księżniczka Azure

Liczba postów : 227
Punkty : 371
Join date : 28/11/2011
Age : 26
Skąd : Azure

Zobacz profil autora http://azure.my-goo.com

Powrót do góry Go down

Re: Nad przepaścią

Pisanie by Milagros Cano on Sro Sty 25, 2012 2:25 am

Mila wybiegając ze swojej sali była zła. Miała ochotę zniszczyć wszystko co napotkała, co wchodziło jej w drogę. Tylko ona miała do tego prawo. Zostawiła Alana samego, w swoim pokoju, w ciemnym zamku, ale wcale się tym nie przejmowała. Popełnił ogromny błąd, który nie podchodził pod kreskę wybaczania. W gruncie rzeczy Milagros też mieszkała w tym domu i to ładnych parę lat. Nie spodziewała się takiej nieodpowiedzialności z jego strony. Po kim jak po kim, ale nigdy po swoim bracie. Prędzej ona zaprzepaściła by swój dorobek życia i rodziców, ach no i dziadków, a kto wie jak dalekiego pokolenia jeszcze. I to po co? aby jej szukać? przecież wydawało się to tak szalone, bezmyślne? a gdyby jej nie spotkał? do czego by wrócił...nie dałby sobie rady tu, w Azure. Lubi wpychać nos wszędzie, dosłownie jak szanowna siostrzyczka, ale tutaj to nie przeszłoby. Prędzej czy później natrafiłby nieprzyjemnych wampirów, złośliwych elfów czy groźnych wilkołaków. A po ostatnich doświadczeniach może tu być jeszcze inne dziwactwo. W każdym razie Ruda biegła i biegła dopóki jej stopa nie zatrzymała się kilka centymetrów nad przepaścią. Rozłożyła ręce szeroko niczym ptak, jak gdyby chciała poszybować daleko stąd, ujrzeć co jest za mgłą. Ale nie, ona utrzymywała równowagę, aby nie pożegnać się z otoczenie, nie spaść w dół. Głową już wystawała za krawędź i patrzyła w dół myśląc czy ktoś tęskniłby za nią? cóż na pewno nikt nie przejąłby się tą wredną, ależ jakże złą dziewczyną, kryjącą niewybaczalną tajemnicę. Połową ciała wystając nad przepaść błagała w duchu, aby wiatr czasem nie powiał jej w dół czy kolejne wredne ptaszysko jej tam nie spuściło. Na szczęście cofnęła się, kilka kroków w tył, oddech, szybko, wiele myśli i spokój. Nic się nie stało. Dotąd zamknięte oczy otworzyła machając wachlarzem rzęs powoli otwierając powieki. Błękitny ocean w jej oczach spoglądał daleko przed siebie, szukając czegoś czego nie ma. W głowie kryły się myśli i wspomnienia. To tu. To tu zaczęła nowe życie, poznała Nathaniela, Benjamina. Niby niedawno, a tak wiele się wydarzyło. Nie żałowała, już nie. Była tu samotna, ale właśnie tego się spodziewała, oczekiwała. Nie lubiła kiedy wokół niej jest grono znajomych, chętnych i pomocnych ludzi. Tak na prawdę oferowali swoją pomoc z grzeczności, często nie potrafiąc w jakikolwiek pomóc. Mila nie znosiła tej sztuczności, litości, której wcale nie potrzebowała. Cisza i pustka wokół niej wystarczała jej i jako jedyną akceptowała. Była taka ciepła jeżeli nikt jej nie przeszkadzał, jeżeli wokół niej żywego ducha nie była, jeżeli otaczało ją powietrze, pustka, a zarazem cisza. A niechby ktoś jej przeszkodził - nie skończyłoby się to pełnym zdrowiem. Stała tak jak wryta. Tęskniła za domem, owszem i to jak. Zostawiając tam swoją przeszłość była świadoma, że nigdy już tam może nie powrócić. Ale to całkiem inne uczucie odejść i mieć świadomość, że jest tam coś, że masz coś do czego wracać aniżeli odejść i zaprzepaścić to co w tyle. Myślała, że nie wytrzyma, nie zapanuje nad emocjami i zrobi krzywdę bratu. Musiała uciec pomyśleć, zastanowić się. Westchnęła głęboko biorąc kilka oddechów. To tak bardzo nie było w jej stylu. Nie podobało jej się, że dała ponieść się emocjom, pokazać łzy i znów dać opanować się uczuciom. Postanowiła skończyć z tym. Z uznaniem pokiwała głową, będąc jednocześnie z siebie dumną. Postanowiła, że nie będzie już taką dziewczynką, która wypłacze się na ramieniu brata, już nie. Do końca swoich dni nie uroni jednej łzy chyba, że ze śmiechu. To jak bardzo uczucia panują nad nią kiedy je ujawnia rani ją. Sprzeciwia się jej sposobowi życia. Nie chciała wracać do dawnej Milagros - grzecznej i poukładanej dziewczyny, która poszukuje wiecznej miłości i siedzi w książkach. Rozrywkowe życie, pieniądze i alkohol zdecydowanie bardziej podobały jej się w zastępstwie za rodzinę. Od niej już dawno się uwolniła. A co z Alanem? człowiek jak człowiek, ale bratem panienki Cano nie jest. Przynajmniej teraz. Odwróciła głowę. Przymknęła oczy, aby odpłynąć. Czasem jej się to udawało aż zatracała myśli, ale nie teraz. Cofała się powoli robiąc małe kroki. W końcu uciekła gdzieś zapomnieć. Może zastać Alana u siebie i wyrzucić go po raz kolejny.
avatar
Milagros Cano

Liczba postów : 139
Punkty : 139
Join date : 08/12/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Nad przepaścią

Pisanie by Alex Meadowes on Nie Lut 19, 2012 7:01 pm

Alex wszedł do wzgórze spokojnym krokiem. Ręce schował w kieszeniach spodni i rozglądał się po otaczającym go terenie. Dobrze było wrócić na stare śmieci i móc znów sprawować nad nimi władzę. Stanął na skraju przepaści i patrzył na krajobraz zapierający dech w piersiach. To wszystko teoretycznie było jego. Uśmiechnął się i usiadł na kamieniu.
Lubił swoje przywództwo nie tylko ze względów na korzyści dla niego. Lubił uczyć wampiry swoich teorii i wskazywać im właściwą drogę. Nowo narodzeni byli jeszcze niedoświadczeni. Ile kłopotów mu zdążyli przysporzyć!
Spojrzał na mgłę na dole. Niejeden śmiertelnik pewnie dostałby zawału serca. On nie miał się już czego bać. Przecież już prawie wszystko w życiu przeżył. Trudno znaleźć kogoś potężniejszego od niego. Alex nie miał nic na sumieniu.
avatar
Alex Meadowes
Przywódca Wampirów

Liczba postów : 32
Punkty : 36
Join date : 15/01/2012
Age : 230
Skąd : Azure

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Nad przepaścią

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach